Nagranie z celi Piotra W. "Bardzo źle to wygląda dla policji"

Dodano:
Nagranie Policji z celi Piotra W Źródło: X / Policja
Zatrzymany mężczyzna od samego początku odmawiał kontaktu z adwokatem lub pełnomocnikiem prawnym – twierdzi Policja i publikuje nagranie. Tylko co z niego wynika?

Coraz więcej wątpliwości w sprawie brutalnego zatrzymania w biurze Stowarzyszenia Wolnego Słowa przy ul. Marszałkowskiej. Pełnomocnicy zatrzymanego mężczyzny alarmowali, że nie zostali do niego dopuszczeni. W sprawie jeszcze w piątek wieczorem interweniowali posłowie PiS, w tym Jarosław Kaczyński. Informacje, że adwokaci zostali dopuszczeni pojawiły się dopiero w sobotę.

Po zatrzymaniu rodzina oraz pełnomocnik mężczyzny nie mieli z nim kontaktu. Według opisu mec. Magdaleny Leszczyńskiej policja odmawiała informacji o podstawach prawnych zatrzymania i o tym, kto prowadzi postępowanie, adwokat nie ma z nim kontaktu. Niebawem pojawił się komunikat Policji i powstały kolejne pytania.

Policja: Odmawiał kontaktu z pełnomocnikiem

Po godzinie 13 Policja opublikowała oświadczenie, do którego załączyła nagranie.

"Policja nie blokowała, ani nie uniemożliwia kontaktu zatrzymanego z adwokatem! Wbrew twierdzeniom rozpowszechnianym w mediach społecznościowych i części publikacji medialnych, zatrzymany mężczyzna od samego początku odmawiał kontaktu z adwokatem lub pełnomocnikiem prawnym. Decyzja w tym zakresie została przez niego podjęta dopiero teraz. Od chwili zatrzymania odmawiał on także podania swoich danych osobowych. Nie chciał ich podać również podczas badań w szpitalu" – napisano.

"Policja respektuje prawa zatrzymanego i realizuje obowiązujące procedury. Nie może zmusić go do skorzystania z pomocy prawnej wbrew jego woli. Publikujemy nagranie dokumentujące przebieg czynności z udziałem zatrzymanego mężczyzny. Należy także podkreślić, że wbrew upowszechnianym informacjom o «ranie ciętej głowy» u zatrzymanego mężczyzny nie ma takich obrażeń" – czytamy.

"Bardzo źle to wygląda. Uzależnienie dostępu adwokata od udzielenia informacji"

Komunikat skomentował m.in. Patryk Słowik z Kanału Zero. Głos zabrała także pełnomocnik.

"Bardzo źle to wygląda dla policji: 1. Uzależnienie dostępu adwokata od udzielenia informacji (tutaj na temat danych osobowych). Dostęp do profesjonalnego pełnomocnika nie może być warunkowany odpowiedzią na pytania policji. Ba, zatrzymany przed udzieleniem jakiejkolwiek odpowiedzi może właśnie potrzebować rozmowy z profesjonalnym pełnomocnikiem" – napisał.

"2. Policjant powinien przekazać, że adwokat została ustanowiona przez żonę. Tutaj mamy absurd, że policjant podaje nieznane człowiekowi imię i nazwisko, bez słowa wyjaśnienia" – dodał.

"3. Nagranie jest niedoskonałe i nie wiem, czy zatrzymany pierwszy mówi, że nie chce kontaktu z adwokatem, czy pierwszy mówi to policjant. Jeśli to drugie – to oczywiście też wbrew jakimkolwiek standardom" – napisał dziennikarz.

Jak zauważył europoseł PiS Jacek Ozdoba w mediach społecznościowych policjanci nie poinformowali pana Piotra, że to jego żona wysłała do niego mec. Magdalenę Leszczyńską.

Źródło: X / Policja / DoRzeczy.pl / Telewizja Republika / wPolityce.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...